środa, 18 czerwca 2014

Po weekendzie

Już dawno tak się nie zrelaksowałam i nabrałam energii jak po tym weekendzie.
Przyjechała do mnie Przyjaciółka ze swoją koleżanką (zresztą teraz też już moją :-)). Niby nic szczególnego nie robiłyśmy. Pochodziłyśmy po sklepach, nawet udało nam się dokonać kilka dobrych zakupów :) Połaziłyśmy po rynku i okolicach. A wieczorem już bardzo przypadkiem wylądowałyśmy w restauracji Stary Klasztor (ul. Purkyniego 1) gdzie zjadłyśmy bardzo smaczne jedzonko za niewielkie pieniądze a do tego najpierw uczestniczyłyśmy w próbie ale nie mogłyśmy się powstrzymać i zostałyśmy już na koncercie (mimo, że rozpoczynał się o 23!) zespołu Sutari (http://www.sutari.pl/intro.html). Dziewczyny podbiły nasze serca i uszy :) I czekamy na płytkę...
A Ola została z tatusiem i bardzo to sobie chwaliła :-) Zresztą tatuś chyba też bo Ola na drugi dzień była do niego przylepiona. A przecież miłe są takie przytulanki :-)






Sutari


poniedziałek, 9 czerwca 2014

Targi Książki dla Dzieci

W tamtym tygodniu wybraliśmy się na Targi Książki. Miałam plan kupić nam mnóstwo książek do czytania i oglądania. Niestety same targi trochę mnie rozczarowały. Odbywają się na dworcu głównym, jest tam mało miejsca, strasznie duszno. Naszą jedyną myślą było żeby jak najszybciej stamtąd wyjść :(
Zakup książek też dosyć skromny (na zdjęciach), chciałam więcej :-)
Jednak nie wszystko było takie złe :) Dla mnie największą radością stało się spotkanie z Ewą Kozyrą-Pawlak i z jej nową książką :-) Te ilustracje! Co tu dużo mówić książkę trzeba mieć!
Także mimo wszystko byłam bardzo zadowolona, że pojechaliśmy :-)

Ewa Kozyra-Pawlak

Ola z Bobikiem






środa, 21 maja 2014

Batman(ki)

Z mężem uwielbiamy Batmana ;-) Tak nam pozostało po czasach dzieciństwa. W ostatnim czasie sprawiliśmy sobie całą rodzinką koszulki z Batmanem. Ola od razu bardzo polubiła swoją nową koszulkę, po raz pierwszy jak ubraliśmy wszyscy te koszulki to popłakała się bo nie potrafiła zrozumieć, że każdy ma swoją. Nie wiem czy myślała, że jej zabraliśmy? ;) Ale teraz co poranek chce zakładać koszulkę z Batmanem :) Może też z niej wyrośnie fanka ;-)



poniedziałek, 19 maja 2014

Dixit Odyssey

W sobotni wieczór poznałam zasady gry planszowej Dixit Odyssey. Oprócz tego, że się uśmiałam i to bardzo, bardzo :-) To do tego zachwyciłam się kartami, które zostały przepięknie zilustrowane. Minusem jest to, że trzeba zebrać większą ilość osób bo wtedy myślę, że gra jest najlepsza.
Jak dla mnie warta polecenia w kategorii gry towarzyskie.


wtorek, 13 maja 2014

Krem krówkowy

Dziś chcę wam podać przepis na pyszny krem krówkowy, oczywiście jest to dla tych którzy uwielbiają mega słodkie ciasta :-) 

- W garnuszku rozpuszczamy: 0,5 kostki margaryny, 200 g. słonecznika łuskanego, 4 łyżki cukru pudru, 4 łyżki mleka (nie gotujemy, składniki mają się tylko połączyć).
Tak powstałą masę rozkładamy równomiernie na papierze na blaszce i wkładamy do piekarnika na ok. 20 min. Powstaje z tego złoty, słonecznikowy karmel.

- W osobnym naczyniu mieszamy: kostkę margaryny, 1 puszkę krówki, do tego kremu kruszymy masę słonecznikową i całość wykładamy na biszkopt.

- Na wierzch bita śmietana. Na duży biszkopt proponuję ubić 750 ml śmietanki 30 lub 36 %. Kiedy lekko się spieni (po ok. 1 min.) wsypujemy 3 opakowania śmietanfixu.






wtorek, 15 kwietnia 2014

Rowerzystka

Mój mąż to zapalony rowerzysta, do pracy na rowerze jeździ okrągły rok plus oczywiście dochodzą do tego wycieczki rowerowe. Także Ola pomału zostaje małą rowerzystką. Oczywiście ma już swój rowerek, a w weekend po raz pierwszy wsiadła na duży rower. Trochę się obawialiśmy czy będzie chciała, czy nie będzie marudziła. Ale gdzie tam. Jak ją zdejmowaliśmy to krzyczała jeszcze, jeszcze :-) Nieodrodna córeczka tatusia ;-)



wtorek, 1 kwietnia 2014

Książkowo

Książki z biblioteki zostały dostarczone nam prosto do domu. Cudownie :)
Nie trzeba było nigdzie jechać, dźwigać tylko zostaje mi czytanie :) Minusem jest to, że zdaje się na gust koleżanek z pracy. Tylko kilka jest z zamówień zrobionych przeze mnie a reszta ma mi się po prostu spodobać i dobrze czytać ;)
Mam nadzieję, że tak będzie bo już miałam deficyt na książki. Wszystkie przeczytane. I w ostatnich dniach sięgnęłam po Musierowicz, którą już nie wiem ile razy czytałam ;) Także dobrze mieć coś nowego do czytania.

A tu nasze nowe marcowe nabytki książkowe. Jak widać większość dla Oli. Ale Mapy są moje :-) Taki prezent zażyczałam sobie od męża na najbliższy Światowy Dzień Książki (który już niebawem).