Bardzo prosta i smaczna. A najważniejsze zawsze wychodzi :)
Składniki:
1 kg kwaśnych jabłek
100 g mąki pszennej
100 g kaszy manny
100 g cukru
100 g masła
Przygotowanie:
Jabłka zetrzeć na tarce o dużych oczkach.
W naczyniu wymieszać mąkę, kaszę mannę i cukier.
Masło zetrzeć lub pokroić na małe kawałki.
Do foremki nałożyć porcję suchych składników. Następnie kładziemy jabłka.
Na jabłka wykładamy kolejną warstwę składników, jabłka i znowu suche składniki.
Na samym wierzchu kładziemy masło.
Ciasto pieczemy w temperaturze 200 stopni, około 1 godziny.
wtorek, 3 grudnia 2013
wtorek, 19 listopada 2013
Muffinki z żurawinami
Dostałam w prezencie foremki na babeczki, ślicznie wyglądają a i muffinki w nich smakują wyśmienicie :) Rozpoczęłam od bardzo zdrowej żurawiny :)
Składniki:
2 szklanki mąki pszennej
120 g cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 jajka
pół szklanki oleju
300 g kwaśnej śmietany
suszona żurawina (tak ok. 1 szklanki)
Przygotowanie:
W naczyniu wymieszać składniki suche: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę.
W drugim naczyniu wymieszać składniki mokre: roztrzepane jajka, olej, śmietanę.
Zawartość obu naczyń wymieszać ze sobą.
Na końcu dodajemy żurawinę.
Ciasto wkładamy do foremek. Pieczemy ok. 25 minut w temperaturze 190 stopni.
Składniki:
2 szklanki mąki pszennej
120 g cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 jajka
pół szklanki oleju
300 g kwaśnej śmietany
suszona żurawina (tak ok. 1 szklanki)
Przygotowanie:
W naczyniu wymieszać składniki suche: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę.
W drugim naczyniu wymieszać składniki mokre: roztrzepane jajka, olej, śmietanę.
Zawartość obu naczyń wymieszać ze sobą.
Na końcu dodajemy żurawinę.
Ciasto wkładamy do foremek. Pieczemy ok. 25 minut w temperaturze 190 stopni.
poniedziałek, 4 listopada 2013
Październikowa książka
Wreszcie doczekałam się kolejnej książki Khaleda Hosseiniego - I góry odpowiedziały echem. Jego poprzednie tytuły to Chłopiec z latawcem (na podstawie książki powstał też film) i Tysiąc wspaniałych słońc. Wszystkie jego trzy książki czyta się jednym tchem, są to powieści do których chętnie można wrócić po jakimś czasie, czyli warto mieć na swojej półce. Ja wszystkie tytuły podarowałam w prezencie przyjaciółce (tzn. ta trzecia książka jedzie ze mną w piątek do Katowic ;) ), z dwóch poprzednich była bardzo zadowolona więc jestem przekonana, że i ta jej sprawi radość :) Także jeśli chcecie kupić książkę w prezencie to te tytuły będą trafione w dziesiątkę. Albo oczywiście dla siebie :)
poniedziałek, 14 października 2013
Pyszne 25
Jestem wielką fanką MasterChefa :) A z prowadzących najbardziej przypadła mi do gustu Anna Starmach (wygląda bardzo sympatycznie:)). Kiedy więc ukazała się jej książka Pyszne 25 bardzo chętnie do niej zajrzałam. Na razie mam pożyczoną, ale moja własna już jest zamówiona i czekam na nią. W książce jest 70 przepisów (35 na słono i 35 na słodko), myślę, że w większości do zrobienia w domu. Za mną na razie jeden na słono i jeden na słodko. Poniżej przepis na słodkie ślimaczki. I rzeczywiście tak jak pani Ania napisała przepis można modyfikować (ja tak zrobiłam). Od razu też napiszę, że ślimaczki bardziej smakują kiedy są zimne.
Smacznego :-)
poniedziałek, 30 września 2013
Blue Jasmine
W sobotę wybrałam się do kina (oczywiście jak zwykle w formie rozerwania się ;)), za bardzo nie wiedziałam na co iść bo aż takiego wielkiego wyboru nie było w ten weekend. Chciałam na Wałęsę ale leciał tylko przedpremierowo o godzinie 11.30 a ta pora to raczej nie nastrajała mnie na kino, także wybrałam nowy film Woodego Allena. Raczej rozrywkowy nie jest, choć bywają śmieszne teksty. Cate Blanchett zagrała świetnie, ale też lubię Sally Hawkins. Także w ogólnym podsumowaniu nie żałuję, że ten film wybrałam i mogę go polecić tym wszystkim, którzy lubią filmy Woodego Allena.
środa, 25 września 2013
Wrześniowe książki
Ostatni weekend miałyśmy z Olą bardzo ciężki, ale w tym trudnym czasie był i moment radosny. Zostałyśmy obdarowane fajnymi, kolorowymi książkami. A to zawsze sprawia, że na twarzy pojawia się uśmiech :)
Ola dostała dwie książki:
A ja dostałam:
:-) Ile radości z oglądania!
Oprócz tego ja we wrześniu kupiłam Oli taką oto książkę, kiedy wkładam swoją głowę w dziurkę zawsze wywołuje to u niej piski i śmiechy. To niech się córeczka śmieje :)
Ola dostała dwie książki:
A ja dostałam:
:-) Ile radości z oglądania!
Oprócz tego ja we wrześniu kupiłam Oli taką oto książkę, kiedy wkładam swoją głowę w dziurkę zawsze wywołuje to u niej piski i śmiechy. To niech się córeczka śmieje :)
piątek, 13 września 2013
1 Urodzinki ...
... są już za nami. Torcik był - bardzo smaczny i oczywiście koci :) Goście sympatyczni i weseli :) Solenizantka kompletnie nie wiedziała co się dzieje
i dlaczego tak dużo jest zamieszania ;) A najważniejsze, że mamusia za ten cały rok ciężkiej pracy wybrała się już wieczorem na szaleństwo bez córeczki ;)
Przed nami kolejny rok i nowe wyzwania, ale już te macierzyństwo nie takie straszne :) A Oleńka z każdym dniem coraz słodsza :) I niech jej tak pozostanie :)
A wszystkim gościom serdecznie dziękujemy za obecność, nie tylko w tym dniu ale także w tych zwykłych, codziennych ...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




