poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Drezno i okolice

Po raz pierwszy od urodzenia Oli wybrałam się sama na bardzo krótki wypad (3 dniowy). Mąż został w domu z córką a ja szalałam ;-) Oczywiście nie tak do końca sama bo z moją Asieńką, z którą przyjaźnimy się od lat wielu. Jak dobrze jest mieć przyjaciółkę :-)
Pozwiedzałyśmy Drezno i jego piękne, zabytkowe budowle. Zwiedziłyśmy Niemieckie Muzeum Higieny (bardzo ciekawe). Pojechałyśmy do Pirny (przepiękne małe miasteczko) i zobaczyłyśmy twierdzę Festung Königstein (warta obejrzenia). Oczywiście nie mogło zabraknąć kawy w licznych kawiarenkach i łażenia po sklepach :) Wracałyśmy do hotelu wykończone ale bardzo zadowolone. 
Cudownie było się wyrwać! I nawet udawało mi się nie myśleć co tam się w domu wyprawia ;) A Marcin z Olą dni mieli bardzo fajne, gorzej niestety noce. Ola budziła się z krzykiem, że nie chce spać w swoim łóżeczku tylko koło tatusia...
A Drezno same przepiękne i jestem bardzo zachęcona by tam kiedyś powrócić i zobaczyć coś jeszcze ...
 
Zwinger 

Zamek Wettynów


Kawiarenka


Festung Königstein



Nowe miasto


Sala dla dzieci




poniedziałek, 21 lipca 2014

Kierunek Bałtyk

Zdecydowaliśmy się pojechać w tym roku nad nasze polskie morze. Podobno dla dzieci jest to super a czego się nie robi dla dzieci ;-)
To był dla naszego małżeństwa pierwszy wyjazd nad Bałtyk, bo zdecydowanie wolimy inne formy odpoczynku.
I utwierdziliśmy się w tym :) Bo ileż można leżeć na plaży, albo żeby jeszcze nad tym naszym morzem te atrakcje, które są zachwalane były warte tego oglądania...
Za to nasza Ola zachwycona morzem - woda i duża piaskownica i nic więcej jej nie było potrzeba. Najchętniej całe dnie by spędzała na plaży.
Pojechaliśmy tam przede wszystkim dla niej to cieszymy się, że jej się podobało. Do tej pory mówi o morzu :)
A my dla siebie mieliśmy wieczory. Ola chodziła spać o 19 a my na tarasie naszego domku siedzieliśmy i rozmawialiśmy, czytaliśmy, graliśmy w gry. I okazało się, że też odpoczęliśmy :-)
Kto wie, pewnie jeszcze kiedyś pojedziemy nad Bałtyk :-)






środa, 2 lipca 2014

Ciasto z owocami

Mamy wspaniały czas na pieczenie ciast z owocami. Ja na tym punkcie oszalałam ;-) Próbuje różnych przepisów i takim najlepszym (czytaj najszybszym :) ) okazał się przepis ze strony Moje Wypieki (swoją drogą uwielbiam ten blog, pewnie już o tym pisałam :) ). Zrobiłam te ciasto z truskawkami (było smaczne) i z rabarbarem (rewelacyjne). Jeszcze mam w planie z agrestem, jagodami, porzeczkami ... :) Ale to jak wrócę z wakacji :)
Ja dałam zwykły cukier i olej słonecznikowy.


wtorek, 1 lipca 2014

Czerwcowe książeczki

I stało się. Zamiast kupować sobie książki ostatnio kupuje same dla dzieci. Na szczęście sprawia mi to wielką frajdę, bo w końcu jestem wielką miłośniczką książek dla dzieci. A teraz bez żadnych wymówek mogę kupować w dużych ilościach, no bo przecież Ola książki mieć musi! ;-)
W czerwcu dokupiłam jej jeszcze dwie. Najbardziej jestem zadowolona z Rymowanych cyferek. Świetne ilustracje i śmieszne rymowanki. Ola na początku podchodziła  z dystansem do tej książeczki a teraz sama chętnie ją wybiera do poczytania :-) Ulubioną jej cyferką jest 7. Nie mam pojęcia dlaczego :-)
I całe mnóstwo książek Ola w tym miesiącu dostała. Za co serdecznie dziękujemy wszystkim Ciociom i Eryczkowi :-)




środa, 18 czerwca 2014

Po weekendzie

Już dawno tak się nie zrelaksowałam i nabrałam energii jak po tym weekendzie.
Przyjechała do mnie Przyjaciółka ze swoją koleżanką (zresztą teraz też już moją :-)). Niby nic szczególnego nie robiłyśmy. Pochodziłyśmy po sklepach, nawet udało nam się dokonać kilka dobrych zakupów :) Połaziłyśmy po rynku i okolicach. A wieczorem już bardzo przypadkiem wylądowałyśmy w restauracji Stary Klasztor (ul. Purkyniego 1) gdzie zjadłyśmy bardzo smaczne jedzonko za niewielkie pieniądze a do tego najpierw uczestniczyłyśmy w próbie ale nie mogłyśmy się powstrzymać i zostałyśmy już na koncercie (mimo, że rozpoczynał się o 23!) zespołu Sutari (http://www.sutari.pl/intro.html). Dziewczyny podbiły nasze serca i uszy :) I czekamy na płytkę...
A Ola została z tatusiem i bardzo to sobie chwaliła :-) Zresztą tatuś chyba też bo Ola na drugi dzień była do niego przylepiona. A przecież miłe są takie przytulanki :-)






Sutari


poniedziałek, 9 czerwca 2014

Targi Książki dla Dzieci

W tamtym tygodniu wybraliśmy się na Targi Książki. Miałam plan kupić nam mnóstwo książek do czytania i oglądania. Niestety same targi trochę mnie rozczarowały. Odbywają się na dworcu głównym, jest tam mało miejsca, strasznie duszno. Naszą jedyną myślą było żeby jak najszybciej stamtąd wyjść :(
Zakup książek też dosyć skromny (na zdjęciach), chciałam więcej :-)
Jednak nie wszystko było takie złe :) Dla mnie największą radością stało się spotkanie z Ewą Kozyrą-Pawlak i z jej nową książką :-) Te ilustracje! Co tu dużo mówić książkę trzeba mieć!
Także mimo wszystko byłam bardzo zadowolona, że pojechaliśmy :-)

Ewa Kozyra-Pawlak

Ola z Bobikiem






środa, 21 maja 2014

Batman(ki)

Z mężem uwielbiamy Batmana ;-) Tak nam pozostało po czasach dzieciństwa. W ostatnim czasie sprawiliśmy sobie całą rodzinką koszulki z Batmanem. Ola od razu bardzo polubiła swoją nową koszulkę, po raz pierwszy jak ubraliśmy wszyscy te koszulki to popłakała się bo nie potrafiła zrozumieć, że każdy ma swoją. Nie wiem czy myślała, że jej zabraliśmy? ;) Ale teraz co poranek chce zakładać koszulkę z Batmanem :) Może też z niej wyrośnie fanka ;-)