niedziela, 7 września 2014

2 latka

Ola dzisiaj kończy 2 latka, taka z niej już duża dziewczynka :) Świętowaliśmy wczoraj, bo dzisiaj mąż wyjeżdżał w delegację. 
Były to bardzo świadome urodzinki, Ola przeżywała i ciągle mówiła, że ma dzisiaj urodzinki i że będzie dmuchać świeczki. Z tego wszystkiego nie zasnęła nam po południu ;-)
Nadmuchaliśmy baloniki, nie pozwoliła nam powiesić żadnego. Wszystkie musiały być na dywanie. Świeczki dmuchała 3 razy, w końcu to fajna zabawa. Z prezentu bardzo zadowolona, nie wiedziała co oglądać. Powygłupiała się z tatusiem co chyba jej najbardziej przypadło do gustu. 
Tak jej się spodobały te urodzinki, że jak dzisiaj wstała to pierwsze jej zdanie było: "Ola ma dzisiaj urodzinki" :-D I w sumie to prawda ale powiedziałam jej, że kolejne to dopiero za rok ... (jakby oczywiście wiedziała co to znaczy za rok ;)). Po południu przyjechała ciocia dała jej prezencik i zaśpiewała sto lat :) Mamusiu jednak znowu mam urodzinki :D
A i ja dostałam dzisiaj swój prezent. Rano poszła do męża i powiedziała: "Oleńka kocha mamusię"....




wtorek, 26 sierpnia 2014

Bezy

Często nie wiedziałam co zrobić z białkami, które mi zostawały po pieczeniu ciast. Teściowa mi podpowiedziała, że białka można mrozić. I jest to dla mnie odkrycie kulinarne :) Teraz mam specjalny pojemnik na białka i tylko dorzucam. A jak już uzbieram minimum 10 to pieczemy z Olą bezy. Radości wiele z wyciskania. Jak robimy wspólnie to nie wychodzą nam może przepiękne, ale co tam zabawy obie mamy mnóstwo :) Bezy można przechowywać dosyć długo, chociaż nam niestety to nie wychodzi. Tyle łasuchów w domu:)
Przepis oczywiście ze strony Moje wypieki :) http://www.mojewypieki.com/przepis/bezy


sobota, 16 sierpnia 2014

Lipcowe książki

I znów książki dla dzieci ;-)
Oli kupiliśmy w tamtym miesiącu 3, wszystkie z tej samej serii. Bardzo jej się podobają. W szczególności ogląda tył okładki i pokazuje jakie ma tytuły ;-) A oprócz tego jej ulubioną jest Życie w mieście. Ale co się dziwić w końcu to urodzona wrocławianka ;-) Pozostałe książki oczywiście Ola dostała w prezencie.
Ma dzięki temu już całkiem pokaźną bibliotekę, prawie jak mama ;-) Tylko gdzie te wszystkie książki trzymać ;-)




poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Drezno i okolice

Po raz pierwszy od urodzenia Oli wybrałam się sama na bardzo krótki wypad (3 dniowy). Mąż został w domu z córką a ja szalałam ;-) Oczywiście nie tak do końca sama bo z moją Asieńką, z którą przyjaźnimy się od lat wielu. Jak dobrze jest mieć przyjaciółkę :-)
Pozwiedzałyśmy Drezno i jego piękne, zabytkowe budowle. Zwiedziłyśmy Niemieckie Muzeum Higieny (bardzo ciekawe). Pojechałyśmy do Pirny (przepiękne małe miasteczko) i zobaczyłyśmy twierdzę Festung Königstein (warta obejrzenia). Oczywiście nie mogło zabraknąć kawy w licznych kawiarenkach i łażenia po sklepach :) Wracałyśmy do hotelu wykończone ale bardzo zadowolone. 
Cudownie było się wyrwać! I nawet udawało mi się nie myśleć co tam się w domu wyprawia ;) A Marcin z Olą dni mieli bardzo fajne, gorzej niestety noce. Ola budziła się z krzykiem, że nie chce spać w swoim łóżeczku tylko koło tatusia...
A Drezno same przepiękne i jestem bardzo zachęcona by tam kiedyś powrócić i zobaczyć coś jeszcze ...
 
Zwinger 

Zamek Wettynów


Kawiarenka


Festung Königstein



Nowe miasto


Sala dla dzieci




poniedziałek, 21 lipca 2014

Kierunek Bałtyk

Zdecydowaliśmy się pojechać w tym roku nad nasze polskie morze. Podobno dla dzieci jest to super a czego się nie robi dla dzieci ;-)
To był dla naszego małżeństwa pierwszy wyjazd nad Bałtyk, bo zdecydowanie wolimy inne formy odpoczynku.
I utwierdziliśmy się w tym :) Bo ileż można leżeć na plaży, albo żeby jeszcze nad tym naszym morzem te atrakcje, które są zachwalane były warte tego oglądania...
Za to nasza Ola zachwycona morzem - woda i duża piaskownica i nic więcej jej nie było potrzeba. Najchętniej całe dnie by spędzała na plaży.
Pojechaliśmy tam przede wszystkim dla niej to cieszymy się, że jej się podobało. Do tej pory mówi o morzu :)
A my dla siebie mieliśmy wieczory. Ola chodziła spać o 19 a my na tarasie naszego domku siedzieliśmy i rozmawialiśmy, czytaliśmy, graliśmy w gry. I okazało się, że też odpoczęliśmy :-)
Kto wie, pewnie jeszcze kiedyś pojedziemy nad Bałtyk :-)






środa, 2 lipca 2014

Ciasto z owocami

Mamy wspaniały czas na pieczenie ciast z owocami. Ja na tym punkcie oszalałam ;-) Próbuje różnych przepisów i takim najlepszym (czytaj najszybszym :) ) okazał się przepis ze strony Moje Wypieki (swoją drogą uwielbiam ten blog, pewnie już o tym pisałam :) ). Zrobiłam te ciasto z truskawkami (było smaczne) i z rabarbarem (rewelacyjne). Jeszcze mam w planie z agrestem, jagodami, porzeczkami ... :) Ale to jak wrócę z wakacji :)
Ja dałam zwykły cukier i olej słonecznikowy.


wtorek, 1 lipca 2014

Czerwcowe książeczki

I stało się. Zamiast kupować sobie książki ostatnio kupuje same dla dzieci. Na szczęście sprawia mi to wielką frajdę, bo w końcu jestem wielką miłośniczką książek dla dzieci. A teraz bez żadnych wymówek mogę kupować w dużych ilościach, no bo przecież Ola książki mieć musi! ;-)
W czerwcu dokupiłam jej jeszcze dwie. Najbardziej jestem zadowolona z Rymowanych cyferek. Świetne ilustracje i śmieszne rymowanki. Ola na początku podchodziła  z dystansem do tej książeczki a teraz sama chętnie ją wybiera do poczytania :-) Ulubioną jej cyferką jest 7. Nie mam pojęcia dlaczego :-)
I całe mnóstwo książek Ola w tym miesiącu dostała. Za co serdecznie dziękujemy wszystkim Ciociom i Eryczkowi :-)