poniedziałek, 25 marca 2013

Żubry

Czasami spacerując po okolicy udaje mi się zobaczyć jakieś zwierzątka, oczywiście najczęściej są to koty i psy ;) Ale dzięki temu, że niedaleko jest las to i sarny potrafią przebiec mi przed nosem. Niestety ;) żubrów we Wrocławiu na wolności brak dlatego wchodzę na stronę http://www.lasy.gov.pl/zubr i podglądam je na żywo. I nie tylko je, ale także inną zwierzynę. Sprawia mi to dużo frajdy :)




wtorek, 19 marca 2013

Wiosna ...

czekam już na nią z niecierpliwością, pewnie zresztą nie tylko ja. Poprawiam sobie nastrój na różne sposoby, pierwszy to słodkości. Zjadam codziennie coś smacznego, najlepiej jeszcze żeby było z czekoladą. To, że się jeszcze nie roztyłam to chyba cud ;) Kolejny sposób to oczywiście książki, teraz tylko lekkie i przyjemne. W tej chwili kończę Marian Keyes - Najjaśniejsza gwiazda na niebie. I kwiaty, tylko te żywe. Nawet jak zwiędną i trzeba je wyrzucić zostaje mi jeden, który rozkwita coraz piękniej z dnia na dzień :)



Najpiękniejsza http://www.swiatlemicieniem.pl/

czwartek, 21 lutego 2013

Szarlotka według Magdy Gessler

Po raz kolejny polecam szarlotkę.
Tym razem przepis Magdy Gessler prosto z książki Kuchenne rewolucje.
Każdy kto mnie zna wie, że uwielbiam szarlotkę (i oczywiście jeszcze wszystkie ciasta z kremem ;) ), program Kuchenne rewolucje lubię (chociaż niestety ostatnio nie mogę obejrzeć go w całości bo w tym czasie mamy kąpanie) także przepis chętnie wypróbowałam.
Ciasto wychodzi przepyszne i znika szybciutko, zjadane nie tylko przeze mnie :-)

Składniki:

1 kg jabłek (najlepiej kwaśne)
200 g masła
350 g mąki
1 szklanka cukru
3 zółtka
2 łyżki cynamonu
szczypta soli

Przygotowanie:

Mąkę przesiewamy, dodajemy miękkie masło, żółtka, połowę cukru i szczyptę soli. 
Wszystkie składniki siekamy nożem, a następnie szybko zagniatamy.
Gotowe ciasto zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 2 godziny.
Jabłka obieramy, kroimy w kostkę i dusimy z cynamonem i pozostałym cukrem.
Bierzemy 2/3 ciasta i wykładamy na spód blaszki, a następnie zapiekamy 15 minut w 180 stopniach C.
Jabłka kładziemy na podpieczony spód.
Na wierzch trzemy na tarce resztę ciasta i pieczemy jeszcze 40 minut.

Wiadomo można podać z lodami :)




środa, 2 stycznia 2013

Tarta bananowa

Nowy Rok rozpoczynam od pysznej tarty bananowej. Ciągle nie mogę jeść ciast z kremem itp., jabłecznik trochę mi się przejadł i wpadłam na pomysł ciasta z bananami. Trochę poeksperymentowałam ale tarta wyszła naprawdę bardzo smaczna, w szczególności kiedy była podawana na ciepło. A i najważniejsze mojej córeczce też po niej nic nie było :) Także polecam mamom karmiącym i nie tylko :)

Składniki:

1 szklanka mąki
150 g. zimnego masła
1 jajko
1 łyżka cukru pudru
3 banany

Przygotowanie:

Z mąki, masła i żółtka zagnieść ciasto.
Wyłożyć na blaszce i  lekko podpiec.
Banany kroimy w plasterki i układamy na cieście.
Białko ubić z cukrem pudrem i wylać na banany.
Piec w temperaturze 200 stopni C, ok. 25 minut.




wtorek, 18 grudnia 2012

Grudniowe książki

Staram się już nie kupować mnóstwa książek, jednak czasami nie mogę się powstrzymać :) I w grudniu do mojej biblioteki przybyła najnowsza książka Romy Ligockiej - "Dobre dziecko". Mam jej wszystkie książki także i tej nie mogło zabraknąć, niestety jeszcze nie przeczytana. I nie wiem kiedy nadejdzie jej kolej bo mam całą półkę książek z biblioteki, które muszę czytać w pierwszej kolejności bo inni czekają w kolejce.

A druga książka jest dziecięca i kupiłam ją oczywiście ze względu na ilustracje :)
Przedstawiam kolejną księżniczkę zilustrowaną przez Ewę Kozyrę-Pawlak. Nie trzeba jej zachwalać, bo wiadomo jest piękna :) Zachęcam do kupienia w prezencie dla córeczek, siostrzenic itp. ;) Albo dla siebie jak ja to uczyniłam :-)

środa, 21 listopada 2012

21 listopad

To dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Życzliwości. Bardzo podoba mi się to święto :-) 
Niech nasza życzliwość względem innych będzie naszą codziennością.

Krasnal Życzliwek

wtorek, 6 listopada 2012

Jesień

Piękną, złotą jesień można zaliczyć już do wspomnień. Z moją małą kruszynką udało nam się zaliczyć kilka fajnych, długich spacerków do lasu (bo niedaleko). A potem niestety końcówkę tej pięknej pogody przesiedziałyśmy w szpitalu. na który najchętniej bym ciągle narzekała, ale staram się już powstrzymywać.
Teraz pogoda jest wprost wymarzona do siedzenia pod kocykiem i przytulania się do siebie. Ale zbieram się, ubieramy się cieplej i wyruszamy dalej na spacerki bo w końcu trochę trzeba się dotlenić ;)